Ratan Tata



Kiedy oglądamy film, osoba biznesmena pokazywana jest przeważnie jako twarda, szorstka wręcz cyniczna. Taka też panuje opinia dotycząca skutecznego menedżera w społeczeństwie i mediach. Poczciwy, miły, siwy pan lub sympatyczna pani nie są zbyt medialni. Czy asertywne, spokojne zachowanie sprzeda wiele biletów? Czy ktoś dobry i miły nie wyda nam się zbyt naiwny?
Pewnie wg. tego poglądu Ratan Tata nie ma szans na sukces. Na szczęście nie ogląda filmów czy TVN24 i tak jak trzmiel, który lata, choć nie wie, że naukowcy obliczyli, że ma za małe skrzydełka w stosunku do masy ciała aby latać, odnosi olbrzymie sukcesy. Kieruje firmą, która zatrudnia 425000 ludzi i jest warta 100 miliardów dolarów. Ostatnio wykupił upadające marki Jaguar oraz Land Rover. W samym tylko roku obrachunkowym 2011 przyniosły prawie 2 mld $ zysku.
Nie reinwestuje wszystkich zysków. „Trochę” dzieli się ze społeczeństwem - oddaje 2/3 organizacjom charytatywnym. „Odrobinę” pomaga przy tym swoim pracownikom. Zapewnia zwolnionym z pracy zasiłki do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego oraz możliwość zajmowania domu trzy lata od rozwiązania umowy. Przez 75 lat w koncernie nie było żadnego strajku. Nie dziwi zatem przysłowie „Od butów jest Bata, a od pracy jest Tata”.
Wkrótce Ratan Tata kończy 75 lat. Mógłby wreszcie odpocząć, prawda? On jednak ani myśli o emeryturze i ciężko pracuje nad swoim nowym wynalazkiem – uzyskaniem taniej energii z wody.